Spring.
Echh... jakoś nie mam weny do pisania po inglishu.
W ogóle jakoś weny nie mam. Niby wszystko jest dobrze. Ale...
No właśnie - czasem nie rozumiem, dlaczego nagle ktoś przestaje się do mnie odzywać. Do pewnego momentu wszystko jest w porządku, a później nagle koniec, null, nihil, zero. I wtedy się zastanawiam, gdzie, kiedy i w czym popełniłem błąd.
Ale ważne jest mieć to grono osób, z którymi zawsze i wszędzie można porozmawiać. O wszystkim. Bez tabu.
Wiosna. Ja chcę już iść w góry...










Ja o Twoim już od dawna wiedziałem ;]
--
Baby with a nailgun.
xD
Previous Page123Next Page